Senne, żyjące swoim rytmem miasteczko nad Bałtykiem. Pełne uroku i klimatu, który wiernie trzyma się tego, co w morskim kurorcie musi być. Morze narzuca cykl dnia. Zmienia światło, pogodę... raz zabiera plażę, a raz ją oddaje. Wszędzie słychać krzyk mew, a na każdym narożniku małej uliczki można kupić ciepłą bułkę z matiasem, śledziem lub inną rybką.
Ludzie spacerują i nikt nigdzie się nie spieszy. Wszędzie blisko, a najlepszym środkiem lokomocji jest po prostu rower. Ta mała miejscowość jest jak dobry lek. Szumiące morze zabiera wszystko, co złe. Wiatr, który zawsze tam wieje pozwala uciec, gdzieś gdzie jest nam zupełnie cicho... Można, tak przesiedzieć całe godziny, trzymając w ręku mały jantarek, który przy odrobinie szczęścia wczesnym rankiem można znaleźć...
Miasteczko Heringsdorf jest pełne uroczych kafejek, restauracyjek i prostych barów. Nigdzie nie zabraknie morskiego wystroju.
To już jesień, ale jaka piękna. Środek października i tyle ciepłego słońca. Turystów już coraz mniej...
Światło na promenadzie jest zupełnie inne...
Szum fal i krzyk mew czasami przenika się z wesołą muzyką z akordeonu.
Typowa zabudowa nadmorska. Drewniane nadbudówki, okna, werandy.
Te kosze to moje dzieciństwo. Pamiętam, jak całymi dniami przebywało się na plaży, a w koszu nawet można było sobie przysnąć.
Żółciutka, pastelowa kamienica stoi frontem do morza.
Piasek, spokój i choć w powietrzu zapach jesieni, to jednak tak ciepło.
Kosze plażowe można wynająć na godzinę lub na cały dzień. Jest ich bardzo dużo.
Wygodne kosze nie tylko na plaży. Są również w ogródkach przy restauracjach, hotelach lub stoją od tak sobie...
W oddali wejście na molo. Każdy lubi tam być. Bliżej wody, fal i szumu...
Wszystko dla turysty...
Wszystko pod eleganckim hotelem...
Werandy lśnią w słońcu. Jesień daje im wyjątkową barwę.
Eleganckie, wielkie rezydencje mają swoją powagę, dumę i również duży spokój...
W cieniu starych drzew w najbliższym sąsiedztwie morza...
Nie brakuje też wnętrz z starym klimatem.
Tu warto przesiedzieć dzień podczas, którego bardzo wieje.
Lubię takie wnętrze. Duch starego czasu zawsze chodzi za mną...
Wypijemy jeszcze coś ciepłego i pora wracać do swojego domu rodzinnego. Heringsdorf od Świnoujścia, dobrze, że leży tak blisko...
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Prosze zaloguj się i dodaj komenytarz.