|
Z miłości do sztuki użytkowej Maroka, z jego kolorów i bogactwa, coraz bardziej brniemy w ten świat. Przechodzi on w nas i w nasze wnętrze. Z tej wielkiej miłości szybko musiał powstać chociaż jeden pokój w stylu tradycyjnego daru lub riadu. Padło na sypialnię, która wychodzi na salon. Trochę orientalnych tkanin, poduch, świeczników i dodatków szybko stworzyło zupełnie inne wnętrze.



|
W takim miejscu nie może zabraknąć kwiatów. A jeżeli mowa o kwiatach, to muszą to być koniecznie róże. Właśnie te kwiaty są prawie w każdym marokańskim riadzie. Płatki róż służą do ozdoby, witają nowych gości lub subtelnie stroją np. fontanny, sadzawki oraz stoliczki i łóżka.
Zaczęliśmy zbierać inne dodatki, tkaniny... Lista potrzebnych przedmiotów jest długa. W naszym kraju, niestety rękodzieła z Maroka dostać nie można. No oprócz jednego sklepu Red Onion, w którym można dostać marokańskie stoliczki, porcelanę z Fezu i z Safi, a nawet słynne babouches i bardzo ozdobne chwosty. Ceny jednak są jakie są :) Ja jednak wolę kupić to na suku lub w kolorowej Medinie. Po ciężkim targowaniu, które w Maroku jest naprawdę bardzo miłe, wychodzę ze zdobyczą, którą mogłam wybrać we wszystkich kolorach lub wzorach, jakie tylko dusza zapragnie. To niesamowite, że taki sklepik z rękodziełem liczy sobie może jakieś 10m2 - 15m2, a jest w stanie pomiescic tak wiele.
W tym nowym pokoju, który nazwaliśmy Dar Marraki, czujemy się najlepiej. Tu przychodzimy ma herbatę i tu oglądamy pozostałości, które w ciężkich walizkach udało się przytargać z tego pięknego kraju zachodzącego Słońca. Chukran...
|
"Vivre au Maroc / Living in Morocco" - Taschen to przepiękny i duży album o tym, co w Maroku najważniejsze, najpiękniejsze i bardzo prawdziwe. Ten niesamowity album przedstawia kilkanaście wnętrz riadów, domów prywatnych i innych miejsc. Te wnętrza zostały zaprojektowane w najlepszy sposób. Sztuka designu w Maroku stała się ostatnio moją największą nauką. Ten album otwiera myśli i pokazuje świat, o którym często ludzie zachodu już dawno zapomnieli. "Vivre au Maroc" pierwszy raz oglądałam w Marrakeszu w Riadzie Assala. Nie mogłam oderwać wzroku... Dzięki kochanej osobie album przywędrował do mnie i przypomina mi tamten czas.
Różne przeżywa człowiek fascynacje. Nie raz ulega modzie. Zmieniamy siebie, a jak nie siebie to własne wnętrza - to normalne... Taka rola w tym szerokim pojęciu, jakim jest moda. Każdy z nas do czegoś idzie, za czymś tęskni i coś chce mieć. To są normalne pragnienia ludzkie. Ja moge powiedzieć, że jeżeli chodzi o wnętrza, to do dnia dzisiejszego przeżywałam dwie fascynacje: jedna to Prowansja - styl sielskiej Francji, lawenda, patyna, eklektyzm. A druga właśnie trwa. Jestem w pełni zafascynowana i pochłonięta tym, co się robi w Maroku. Ich sztuka przez wielkie "S", po prostu nie ma sobie równej. Chłonę to... oglądam i wzbogacam wiedze. Myślę, że kolejne podróże do tego bardzo bogatego i królewskiego kraju jeszcze więcej pozwolą mi wiedzieć...
Wszystkim miłośnikom wnętrz w stulu orient - Maroc, zdecydowanie polecam ten album. Można go nabyć na zamówienie w większych księgarniach. Naprawdę warto!
| Komentarze Czytelników | maroko
Dodane przez Gosia w dniu - 2006-10-13 12:14:14 Cóż, co prawda moje serce jest w Indiach, ale wydaje mi się, że Maroko też by mnie zafascynowało. Pani Moniko, pięknie dziękuję za inspiracje. | Wrażenia
Dodane przez Barbara w dniu - 2006-08-19 21:26:27 Bardzo podoba mi sie ta strona, jestem pod wrażeniem wielkości zainteresowan p. Moniki, |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Prosze zaloguj się i dodaj komenytarz. |